dr Andrzej Gierszewski
Muzeum Gdańska
Data publikacji 07:00
Na świecie są tylko dwa takie obiekty. XVII-wieczne dzieło wraca do Gdańska
Do zbiorów Muzeum Gdańska, kolekcji Muzeum Bursztynu, trafił wyjątkowy zabytek europejskiego bursztynnictwa. Wykonana z bursztynu i złota, zdobiona kamieniami szlachetnymi armatka powstała około 1660 roku w Gdańsku. To niezwykle rzadki przykład kunsztu artystycznego epoki nowożytnej, który po wiekach powraca do miasta swojego powstania. Obiekt, zakupiony dzięki środkom własnym Muzeum oraz dotacjom zewnętrznym, będzie prezentowany na wystawie stałej w Muzeum Bursztynu – wizytówce Światowej Stolicy Bursztynu.
– To niezwykle symboliczny moment. Mamy do czynienia z obiektem, który powstał w XVII-wiecznym Gdańsku, opuścił miasto, trafiając do rąk europejskich elit, by po wiekach powrócić jako część publicznej kolekcji. Muzeum ma ustawowy obowiązek ochrony dziedzictwa i rozwoju zbiorów. Ten zakup jest konsekwencją przyjętej strategii rozwoju kolekcji i wpisuje się w misję Muzeum Gdańska oraz projekt Światowej Stolicy Bursztynu – mówi Waldemar Ossowski, dyrektor Muzeum Gdańska. – Zakup zabytków nie jest luksusem, lecz fundamentem działalności muzeum. Jednym z naszych podstawowych zadań jest pozyskiwanie unikatowych obiektów, które pozwalają lepiej zrozumieć historię miasta oraz rozwój bursztynnictwa na przestrzeni wieków. Armatka jest częścią dziedzictwa Gdańska – jego rzemiosła, tradycji i tożsamości. Jednocześnie wpisuje się w długofalową strategię budowania marki Gdańska jako Światowej Stolicy Bursztynu. Dzięki takim obiektom możemy opowiadać tę historię w pełniejszy i bardziej przekonujący sposób.
Eksponat przybył do Gdańska w kwietniu 2025 roku. Po przeprowadzeniu badań autentyczności i analiz przez zewnętrznych ekspertów Muzeum rozpoczęło proces pozyskiwania finansowania zewnętrznego. Zakup został sfinalizowany pod koniec grudnia 2025 roku. W proces powrotu armatki do Gdańska zaangażowani byli przedstawiciele administracji rządowej i samorządowej, m.in. Mieczysław Struk, Marszałek Województwa Pomorskiego oraz Piotr Adamowicz, Poseł na Sejm RP, przewodniczący sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu.
Niezwykłe dzieje cymelium z Rothschildami w tle i potwierdzona autentyczność
Na świecie zachowały się jedynie dwa porównywalne obiekty tego typu. Autorstwo armatki przypisywane jest Michaelowi Schödelookowi – jednemu z najwybitniejszych bursztynników XVII-wiecznego Gdańska. Choć obiekt nie jest sygnowany, jego forma, technika wykonania i stylistyka odpowiadają najlepiej udokumentowanym dziełom mistrza.
Autentyczność oraz wysoką klasę artystyczną potwierdzają cztery niezależne opinie eksperckie – z zakresu historii sztuki, bursztynnictwa, gemmologii i badań materiałowych.
– Od 1827 aż do 1999 roku to unikatowe cymelium biżuteryjne było w posiadaniu francuskiej gałęzi rodu Rothschildów, znanej rodziny bankierów. Rotschildowie byli również znanymi mecenasami i kolekcjonerami dzieł sztuki. W XIX wieku właściciele zdecydowali się jeszcze bardziej wyeksponować jej piękno, zdobiąc ją szlachetnymi materiałami – mówi dr Jacek Bielak z Uniwersytetu Gdańskiego, autor jednej z opinii eksperckich. – Tak unikatowe dzieła tylko zyskują z czasem na wartości. Te, które dziś już wycenia się wysoko za kilka lat osiągną jeszcze wyższe ceny.
XIX-wieczne złote okucia, wykonane najprawdopodobniej w paryskiej pracowni Alfreda André dla barona Alphonse’a de Rothschilda, stanowią element historii kolekcjonerskiej dzieła i podnoszą jego rangę. Podczas drugiej wojny światowej dzieło zagrabiły nazistowskie Niemcy, ale po zakończeniu konfliktu wróciło w ręce właścicieli.
Świadoma inwestycja w dziedzictwo kulturowe Pomorza i Gdańska
– Pozyskanie armatki było świadomą inwestycją w dziedzictwo kulturowe oraz rozwój potencjału turystycznego Gdańska. Taka szansa pojawia się niezwykle rzadko. Gdy w 2000 roku, po śmierci baronowej Batshevy de Rothschild, obiekt wystawiono na aukcji w domu Christie’s, w Gdańsku dopiero rozpoczynano prace nad Muzeum Bursztynu. Dzieło trafiło więc w inne ręce – podkreśla Waldemar Ossowski. – Wiele z najważniejszych muzeów świata posiada w swoich kolekcjach obiekty wykonane z bursztynu, jednak tylko w nielicznych są one prezentowane na stałych wystawach. Wynika to z wielu czynników, w tym z właściwości samego bursztynu bałtyckiego. Uznaliśmy jednak, że jesteśmy zobowiązani do tego, by tak wyjątkowe dzieło nie pozostawało w magazynie ani nie trafiło do prywatnej kolekcji. Musiało wrócić do Gdańska.
Zachowane detale, konstrukcja oraz porównania z jedynym sygnowanym egzemplarzem Schödelooka, przechowywanym obecnie w Westpreussisches Landesmuseum w Warendorfie, czynią z gdańskiego obiektu zabytek o wyjątkowej wartości historycznej i naukowej.
Obiekt można zobaczyć już na wystawie stałej w Muzeum Bursztynu.
Wsparcie Ministerstwa, Portu Lotniczego oraz Fundacji Totalizatora Sportowego
Muzeum Gdańska jest samorządową instytucją kultury posiadającą odrębną osobowość prawną i własny budżet przeznaczony na realizację celów statutowych, w tym rozwój kolekcji.
Zakup eksponatu był możliwy dzięki środkom własnym Muzeum Gdańska, wypracowanym jeszcze w 2024 roku w wyniku rekordowej frekwencji. Tylko wtedy oddziały Muzeum zanotowały ponad 630 tysięcy odwiedzających. W 2025 roku liczba odwiedzin przekroczyła zaś 660 tys.
Kluczową rolę w procesie powrotu dzieła do Gdańska odegrała udzielona na przełomie września i październiku 2025 roku dotacja w wysokości blisko 500 tys. zł z programu Rozbudowa zbiorów muzealnych 2025, finansowanego ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Port Lotniczy im. Lecha Wałęsy w Gdańsku przekazał 200 tys. zł. Darowiznę przekazała również Fundacja Totalizatora Sportowego.
Pierwotna oferta paryskiej Galerie Kugel, specjalizującej się w sztuce dawnej, opiewała na 950 tys. euro. Ostatecznie zakup został sfinalizowany za 650 tys. euro.
---
"Dofinansowano ze środków programu Rozbudowa zbiorów muzealnych – program własny Narodowego Instytutu Muzeów – 2025 pochodzących z budżetu Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego."